Budowa dwutorowej linii elektroenergetycznej 400 kV
Piła Krzewina – Plewiska

 

Inwestycja w pytaniach i odpowiedziach

2016-06-17

W informacji o przebiegu trasy linii podają Państwo informację, że finalny jej wariant zostanie wyłoniony w toku konsultacji społecznych prowadzonych przez Wykonawcę. Chciałbym zorientować się kiedy ostateczna wersja trasy zostanie podana?

Tak zwany wariant W7 to wariant przygotowany przez Wykonawców, na podstawie wszystkich dostępnych danych terenowych (planistyka, nieruchomości, środowisko, etc.). Nie sądzimy, żeby był to wariant ostateczny, ponieważ w toku konsultacji nie można wykluczyć, że linia będzie korygowana. Natomiast ta trasa jest przez Wykonawcę traktowana jako punkt wyjścia do dalszych rozmów z właścicielami. Zatem odpowiedź na pytanie brzmi, tak - wariant może się zmienić.

Co do tego, kiedy powstanie ostateczna wersja trasy, w naszej ocenie będzie to wrzesień/październik br. Wtedy zakończymy wszystkie spotkania z mieszkańcami terenów, na których planowana jest linia. Mówimy o 11 gminach, dziesiątkach spotkań, to zajmie trochę czasu.


Czy została zrobiona analiza dostępnych obecnie technologii w zakresie zastosowania linii kablowej podziemnej dla linii 2 x 400 kV? Jeżeli tak to czy może być udostępniona?

Taka analiza nie jest potrzebna, ponieważ zarówno PSE jak i biuro projektowe Wykonawców zna doskonale dostępne technologie kablowe. Co więcej projektanci odpowiedzialni za opracowanie linii mają rozległe doświadczenia w projektowaniu połączeń kablowych 110 kV. Są również na bieżąco z nowinami technologicznymi jeśli chodzi o połączenia kablowe, ponieważ bezspornie technologia ta jest cały czas ulepszana. Nie zmienia to jednak faktu, że żaden europejski operator sieci przesyłowej nie zdecydował się na jej powszechne wprowadzenie, prawdopodobnie z tych samych względów, z jakich nie zdecydowało się na ten krok PSE. Po prostu, krytycznym parametrem pracy linii przesyłowej jest jej bezpieczeństwo i czas niezbędny do przywrócenia pracy linii w sytuacji ewentualnej awarii. Dlatego dla połączeń, od pracy których zależy bezpieczeństwo milionów ludzi nie stosuje się powszechnie technologii, które powodują, że linia staje się prototypem, bez względu czy dotyczy to odcinak 100 metrów czy dwóch kilometrów.


Czy przewidują Państwo zamieszczenie w Raporcie oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko wariantu alternatywnego, rozwiązania umożliwiającego umieszczenie części linii pod ziemią na terenach cennych z uwagi na możliwość zabudowy?

Nie można tego wykluczyć, natomiast na tym etapie nie wiadomo. Wykonawca przedstawi warianty realistyczne, a więc takie, o których wie, że będą możliwe do technicznej realizacji.


Czy zrobiona została szczegółowa analiza kosztów dla alternatywnego rozwiązania linii 400 kV umieszczonej częściowo pod ziemią?

Taka analiza nie była prowadzona, ponieważ zgodnie z odpowiedzią inwestora, nie koszty technologii są problemem, a jej ograniczenia i ryzyko związane z zastosowaniem jej w tak ważnym połączeniu.


Czy rozważany jest wariant umieszczenia części linii 400 kV pod ziemią w technologii kablowej dla obszarów o potencjalnie możliwej zabudowie jak i w pobliżu obszarów zabudowanych?

Wykonawca, na wniosek społeczności lokalnych, poprosił Inwestora linii, Polskie Sieci Elektroenergetyczne SA o odniesienie się do kwestii technologii kablowej. Wybór technologii nie jest bowiem domeną Wykonawcy, który wygrał przetarg na budowę linii napowietrznej.  W tej sprawie interpelował p. Bartłomiej Wróblewski, parlamentarzysta Prawa i Sprawiedliwości. Stanowisko PSE jest w tej kwestii jednoznaczne. W przypadku połączeń szkieletowych, a więc linii na których opiera się bezpieczeństwo energetyczne kraju nie stosuje się technologii, które nie są w wystarczającym stopniu zweryfikowane i które w sytuacji ewentualnej awarii rodzą bardzo poważne ryzyko, które nie towarzyszy liniom napowietrznym. Ponieważ Wykonawca zdaje sobie sprawę, że niektóre fragmenty linii będą w niewielkiej, choć całkowicie bezpiecznej odległości od zabudowy projektanci firmy pracują nad stworzeniem specjalnych sylwetek słupów, które pozwolą je istotnie obniżyć, tak żeby ograniczyć wpływ estetyczny linii na otoczenie. 


Czy odszkodowanie za służebność przesyłu uwzględnia ewentualne szkody powstałe na nieruchomości podczas eksploatacji linii?

Nie, ponieważ nie sposób je oszacować. Prace eksploatacyjne w przypadku tego typu linii to głównie malowanie, które odbywa się raz na kilka lat. Jeśli w toku tych prac powstaną jakiekolwiek szkody, to właścicieli linii musi zapłacić odszkodowanie. Kto jest właścicielem linii, a ściślej, na rzecz kogo ustanowiono służebność, zapisano w księdze wieczystej nieruchomości.


Czy to prawda, że słupy energetyczne ściągają pioruny?

Nie. Miejsce uderzenia pioruna jest losowe. Linie najwyższych napięć wyposażone są w przewody odgromowe, co chroni je przed skutkami wyładowań́ atmosferycznych. Obecność́ przewodów odgromowych umieszczonych nad przewodami fazowymi powoduje, że przed wyładowaniami atmosferycznymi chroniony jest również̇ obszar o szerokości kilkudziesięciu metrów wzdłuż̇ całej linii napowietrznej.


Pojawiają się głosy, że linie mają szkodliwy wpływy na zdrowie ludzi. Czy to prawda?

Nie i nie potwierdza tego żadna licząca się instytucja naukowa. Argumentem jednak może być również to, że linie te istnieją tuż przy zabudowie od dziesiątek lat. W samej Polsce pracuje ponad 14 000 km linii najwyższych napięć. W Europie mówimy o ok. 150 000 km. Warto dodać, że linia 400 kV budowana jest z poszanowaniem rygorystycznych norm środowiskowych.


Czy wynagrodzenia obejmą straty związane z budową linii?

Nie. Rekompensaty za ewentualne straty powstałe podczas budowy i eksploatacji linii będą regulowane osobno. Nie da się ich wycenić dziś, bo nie wiadomo, kiedy dokładnie rozpocznie się budowa, czy pola będą wtedy obsiane, czy może będzie już po zbiorach i wówczas Wykonawca będzie musiał jedynie zapłacić za rekultywację terenu.
Wypłata odszkodowań za straty powstałe podczas budowy dokonywana jest po zakończeniu budowy.


Komu i za co przysługuje wynagrodzenie?

Do wynagrodzenia uprawnieni są wszyscy właściciele, przez których działki przechodzić będzie pas technologiczny. Wysokość kwoty zależna będzie od obszaru działki objętego tym pasem, rodzaju działki, klasy gruntu. Wynagrodzenie otrzymają też wszyscy właściciele działek, na których zostaną zlokalizowane słupy.
Wynagrodzenie wypłacane będzie w dwóch ratach: pierwsza trafi do właściciela po zawarciu umowy, druga – po podpisaniu aktu notarialnego.


Czy rodzaj działek zmienia się po wybudowaniu linii?

Nie, jeśli teren pod linią ma przeznaczenie rolne (a tak jest w większości przypadków), to nawet po wybudowaniu linii nie ulega ono zmianie. Nie ma takiej potrzeby ani żadnych przesłanek, bo działka rolna może być wykorzystywana dokładnie tak samo, jak przed budową. Wyjątkiem jest oczywiście teren ściśle pod konstrukcją słupa, gdzie z racji konstrukcji prowadzenie gospodarki rolnej jest utrudnione.


Jakie ograniczenia zostaną nałożone na właścicieli działek pod linią?

Ograniczenia dotyczą wyłącznie pasa technologicznego, a więc 70 m (2 x 35 m od osi linii). W jego obrębie zabronione jest wznoszenie budynków mieszkalnych i sadzenie wysokich drzew (dopuszcza się drzewa o wysokości do 4 m). Jednak poza granicą pasa nie ma żadnych ograniczeń w użytkowaniu działek.


Czy po ustanowieniu służebności przesyłu i wybudowaniu linii inwestor staje się właścicielem gruntu w pasie technologicznym?

Nie. Dzięki służebności przesyłu Inwestor – PSE S.A. – uzyska jedynie ograniczone prawo do korzystania z gruntów pod linią w związku z jej budową i eksploatacją. Służebność przesyłu ustanawiana jest w formie aktu notarialnego, ale nie ma to nic wspólnego z przeniesieniem własności. Potwierdzić to może każdy notariusz.


Czy wypasanie zwierząt pod linią jest bezpieczne?

Tak. W Europie jest ok. 150 000 km takich linii. Wiele z nich pracuje od kilkudziesięciu lat. W większości znajdują się na terenach rolniczych, a widok stada krów pasącego się bezpośrednio pod linią jest powszechny. Przez wszystkie te lata nie stwierdzono żadnego wpływu linii na zwierzęta i ich zachowanie. Zatem wypasanie zwierząt pod linią jest bezpieczne.


W jakiej odległości od siebie będą słupy i jaka będzie ich wysokość?

Standardowo rozpiętości przęseł pomiędzy słupami będą wynosić ok. 350–450 m. Wszystko zależy od ukształtowania terenu. Może się zdarzyć, że odległości między słupami będą na określonych odcinkach większe lub mniejsze. Wysokość będzie różna, od 49 do 65 m. W uzasadnionych przypadkach, np. z uwagi na ochronę środowiska, mogą być stosowane wyższe konstrukcje słupów.


Czy linia zakłóci odbiór sygnału radiowo-telewizyjnego w moim domu?

W pasie technologicznym linii przesyłowej możliwe jest występowanie podwyższonego poziomu zakłóceń radiowych, co może czasami powodować pogorszenie odbioru radiowego i telewizyjnego. Linia napowietrzna musi jednak spełniać wymagania restrykcyjnej normy dotyczącej dopuszczalnego poziomu emisji zakłóceń radioelektrycznych, co jest sprawdzane po oddaniu linii do użytkowania. Zgodnie z przepisami, poziom natężenia pola zakłóceń mierzony w odległości 20 m od rzutu poziomego najbliższego przewodu linii nie powinien przekraczać 57,5 dB. Liczne wyniki pomiarów poziomu zakłóceń radioelektrycznych dla nowo budowanych linii 400 kV są jeszcze niższe od tej wartości. A zatem można powiedzieć, że poza pasem technologicznym – m.in. w budynkach mieszkalnych – zakłócenia nie występują. Wiedzą o tym najlepiej właściciele domów w tych gminach, gdzie wokół istniejącej linii 220 kV powstawała zabudowa.


Czy przebywanie bezpośrednio pod linią jest bezpieczne?

Tak. W miejscach dostępnych dla ludzi dopuszczalne natężenie pola elektrycznego o częstotliwości 50 Hz – czyli takiego, z jakim mamy do czynienia w przypadku linii przesyłowych – wynosi 10 kV/m. Na terenach przeznaczonych pod zabudowę mieszkaniową jest to 1 kV/m. Z kolei natężenie pola magnetycznego nie może przekroczyć 60 A/m. Poziomy pól dla projektowanej linii będą poniżej poziomów ujętych w polskich regulacjach.


Jak blisko od linii 400 kV można budować domy?

O tym, jaka odległość musi dzielić dom od linii, decyduje poziom pola elektromagnetycznego i hałasu, który jest nieco inny dla każdej linii. Zależy bowiem od wysokości słupów, a zatem wysokości zawieszenia przewodów nad ziemią. Dla linii Piła Krzewina – Plewiska minimalna odległość dzieląca dom od osi linii to 35 m. Oznacza to, że przy zachowaniu takiej odległości wartości pola elektromagnetycznego spadają do poziomów, które umożliwiają lokalizowanie budynków na stały pobyt, a dźwięk, jaki czasami towarzyszy pracy linii, nie jest uciążliwy.


INWESTOR WYKONAWCA - KONSORCJUM FIRM
Polskie Sieci Elektromagnetyczne Spółka Akcyjna