Budowa dwutorowej linii elektroenergetycznej 400 kV
Piła Krzewina – Plewiska

 

Kolejne spotkanie z mieszkańcami. W Kaczorach rozmawiano o linii Piła Krzewina - Plewiska.

26 października w miejscowości Dziębowo mieszkańcy gminy Kaczory spotkali się z wykonawcą linii. Rozmawiano o przebiegu linii, wykonawca odpowiadał na liczne pytania dotyczących kwestii formalno-prawnych jak i zagadnień dotyczących uprawy pola pod liniami.


Spotkanie podzielone zostało na dwie części, analogicznie do wcześniejszych zebrań informacyjno-konsultacyjnych. Rzecznik inwestycji rozpoczął od przekazania mieszkańcom podstawowych informacji o inwestycji. Wyjaśniał, kto jest inwestorem, że są nim Polskie Sieci Elektroenergetyczne, spółka skarbu państwa. Poinformował, że jest to przedsiębiorstwo, które statutowo odpowiedzialne jest za bezpieczeństwo energetyczne kraju. Rozumie się przez to ciągłość dostaw energii. W tym kontekście omawiano program modernizacji sieci przesyłowej, który – co pokazano na mapie, obejmuje dziś zdecydowaną większość kraju, w szczególności zaś obszar Polski północno-zachodniej. Rzecznik dodał, że bezpieczeństwo elektroenergetyczne osiąga się tak naprawdę dbając o infrastrukturę służącą do przesyłu prądu, a więc stacje i linie przesyłowe. Temu właśnie służy wymiana starzejących się połączeń 220 kV, w miejsce których powstają nowoczesne liniami o napięciu 400 kV.

Rozmawiano również o kryteriach wyboru trasy linii. Jacek Miciński wyjaśniał, że 
w przypadku gminy Kaczory zdecydowano się wykorzystać istniejący przebieg linii, a więc nowa linia powstanie w sąsiedztwie starej linii 220 kV. Ta zaś zostanie rozebrana po uruchomieniu połączenia 400 kV. W przypadku gminy Kaczory zmiana trasy nie jest uzasadniona, ponieważ w sąsiedztwie linii nie rozwinęła się zabudowa. Dyrektor Piotr Mucha szczegółowo omówił przebieg linii pokazując ją na podkładzie ze zdjęć lotniczych. Trasę linii można obejrzeć pod tym linkiem.

W dalszej części spotkania omówiono kwestie wysokości konstrukcji (standardowo ok 55-60 metrów), zawieszenia przewodów nad ziemią (ok. 10 metrów w najniższym punkcie, po środku przęsła). Wykonawca mówił również o pasie technologicznym (2 x 35 metrów od osi linii), w którym wprowadzony będzie zakaz zabudowy mieszkaniowej i sadzenia wysokich drzewa. Wielkość pasa technologicznego na działce będzie podstawą do wyliczenia wynagrodzenia. Dla każdej działki zostanie sporządzony przez rzeczoznawcę majątkowego operat szacunkowych i to on będzie podstawą do wypłaty wynagrodzenia. Wynagrodzenie zależeć będzie więc od wielu czynników, które zostaną ujęte w operacie (na przykład wartość podobnych nieruchomości, rodzaj działki, klasa gruntu). Właściciel otrzyma odszkodowanie za każdy metr nieruchomości, który znajdzie się w  pasie technologicznym linii. Dodatkowe odszkodowanie otrzymają osoby, na działkach których staną słupy (średnio będą one stawiane co 350-450 metrów). Wykonawca zapewnił, że po wykonaniu prac ewentualne uszkodzenia dróg  zostaną naprawione. Podkreślano wielokrotnie, że rozliczenie się z mieszkańcem jest warunkiem zakończenia projektu i jego odbioru przez PSE.

W części pytań poruszano wiele, kwestii, oto najważniejsze z nich:

Mieszkańcy pytali o projekty umów cywilnoprawnych. Kiedy będą dostępne, czy będzie można się z nimi zapoznać, co dokładnie zawierają. Wykonawca poinformował, że projekty umów zostaną przekazane podczas pierwszego spotkania indywidualnego przez przedstawiciela terenowego wykonawcy (najprawdopodobniej spotkania rozpoczną się w pierwszym kwartale 2016 r.). Wówczas właściciel zostanie odwiedzony, oprócz umowy otrzyma operat szacunkowy dla nieruchomości, a także dokładną mapę z przebiegiem linii przez działkę. Dodano, że na pierwszym spotkaniu Wykonawca nie podpisuje umów z właścicielami. Jest to spotkanie informacyjne. Właściciel ma czas żeby zapoznać się z dokumentami i uzyskać odpowiedzi na wszelkie pytania dotyczące inwestycji.

Pytano również o formę zgody na budowę linii. Wykonawca wyjaśnił, że jest nią służebność przesyłu, a więc instrument prawny przewidziany w sytuacji realizacji nie tylko linii elektroenergetycznych, ale również innych urządzeń do przesyłania np. gazu czy wody. Wszelkie koszty związane z ustanowieniem służebności są naturalnie po stronie wykonawcy.


Właścicieli pytali, o to jak wygląda sytuacja jeśli przechodzimy linią przez grunty leśne. Wykonawca wyjaśnił, że jeśli w związku z budową linii będzie niezbędne wykonanie wycinki lasu to drzewo pozostaje własnością właściciela natomiast odszkodowanie z tytułu wycinki zostanie oszacowane przez rzeczoznawcę majątkowego. Ze względu na złożoną sytuację jednej z właścicielek (w kontekście upraw leśnych) ustalono, że indywidualnie skontaktuje się z nią przedstawiciel indywidualnie przeanalizuje sytuację.

Mieszkańcy pytali o wysokość przewodów nad ziemią. Chcieli wiedzieć, czy wysokość ta może być większa niż 10 m jaka jest opisana w folderze? Wykonawca wyjaśniał, ze wartość 10 m to wartość najniższa, występuję tylko i wyłącznie w najbardziej niekorzystnych warunkach (maksymalne obciążenie linii, upał) i wystąpi w samym środku przęsła. Na pozostałej długości wysokość ta będzie zdecydowanie większa. Podkreślano, że w chwili obecnej przewody istniejącej linii zawieszone są na niższej  wysokości ok. 6,5 m. Przewody więc zawisną o ponad trzy metry wyżej i jak podkreślono, jest to wartość najniższa.

Podniesiono kwestię zakresu służebności. Właściciele pytali czy możliwe będzie w przyszłości na bazie już ustanowionej służebności wybudowanie linii o większym napięciu? Wykonawca wyjaśniał szczegółowo zakres służebności oraz to, że służebność jest ustanawiana dla konkretnej linii, o konkretnych parametrach, w tym wypadku mowa o napięciu 400 kV. Nie będzie więc możliwości, na podstawie teraz wyrażonej zgody właściciela, wybudowania w przyszłości większej linii bez nowej zgody. Raz jeszcze powtórzono, że służebność nie jest ustanawiana dla dowolnej instalacji, przeciwnie dotyczy konkretnej linii, o konkretnych parametrach. I wszystkie one zostaną ujęte w treści zapisu o służebności.

Wiele pytań dotyczyło dróg dojazdowych do słupów oraz ewentualnych napraw. Wykonawca wyjaśnił, że z mocy prawa jest zobowiązany do przywrócenia dróg do stanu sprzed budowy.  W przypadku jeśli zajdzie potrzeba przejazdu drogami prywatnymi dojazdowymi, które służą na przykład jako dojazd do pól, trasy przejazdów będą uzgadniane z właścicielami, a szkody zostaną usunięte po zakończeniu prac. Gwarantuje to umowa z właścicielem.  

Obecni na spotkaniu gospodarze pytali o rozstaw słupów. Czy możliwe będą korekty zaproponowanej lokalizacji słupa? Wykonawca wyjaśniał, że poza słupami załomowymi, których lokalizacja jest znana słupy przelotowe zostaną rozstawione z chwila kiedy sporządzona zostanie mapa do celów projektowych. Niewielka zmiana lokalizacji słupów jak najbardziej jest możliwa, a zapytania trzeba przekazywać w trackie spotkania do przedstawicieli  terenowych, którzy przekażą je do projektanta, który następnie przeanalizuje możliwości przesunięć. Dodatkowo wyjaśniono, że pod każdym słupem Wykonawca musi wykonać badanie gruntu i w tym celu również będzie uzyskiwał zgodę właściciela.  

Właściciele poprosili Wykonawcę aby przed rozpoczęciem prac geodezyjnych poinformował ich o tym. Wykonawca wyjaśnił, że zawsze informuję gminę o takich pracach jednak wspólnie ustalono, że taka informacja zostanie również przekazana do Sołtysa wsi Dziembowo.

Ustalono również, że w kontekście pytań dotyczących okresu jaki obejmuje służebność przesyłu, inwestor nie dopuszcza służebności na czas określony, ponieważ trudno jest określić bardzo precyzyjnie, jak długo stać będzie linia. Wykonawca wyjaśniał jednak, że obowiązujące przepisy prawa chronią właścicieli i pozwalają właścicielowi gruntów obciążonych służebnością wystąpić o jej zniesienie, jeśli obiekt na działce zostanie rozebrany. Informację na ten temat ma otrzymać pisemnie sołtys miejscowości. 

INWESTOR WYKONAWCA - KONSORCJUM FIRM
Polskie Sieci Elektromagnetyczne Spółka Akcyjna