Budowa dwutorowej linii elektroenergetycznej 400 kV
Piła Krzewina – Plewiska

 

Konsultacje w Szamotułach. Będą korekty trasy.

Spotkania były dwa. Pierwsze odbyło się w Kąsinowie 18 października – o przebiegu linii rozmawiano także przy udziale mieszkańców Rokietnicy. Obecni byli również członkowie stowarzyszenia „Chcemy Wiedzieć”. Drugie spotkanie odbyło się w Pamiątkowie 19 października, także w obecności mieszkańców Rokietnicy. Władze gminy Szamotuły reprezentował na obydwu spotkaniach, p. Dariusz Wachowiak, zastępca burmistrza. Obecni byli również przedstawiciele Rady Gminy, a także panie sołtys z Kąsinowa, Pamiątkowa i Witoldzina. W imieniu wykonawcy wypowiadali się: Krzysztof Miłosz, dyrektor projektu, Jakub Dębski, kierownik projektu, Piotr Mucha, dyrektor ds. formalno-prawnych, Piotr Cyran, projektant linii i Jacek Miciński, rzecznik inwestycji.

Uczestnicy usłyszeli o szczegółach inwestycji

W pierwszej części spotkania rzecznik prasowy zaprezentował mieszkańcom podstawowe informacje na temat inwestycji. Wyjaśniał, że inwestorem są Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE), spółka skarbu państwa odpowiedzialna za bezpieczeństwo energetyczne kraju, a więc zapewnienie ciągłości dostaw energii w kraju. Mieszkańcy poznali przy okazji szeroki program modernizacji sieci elektroenergetycznej kraju, który realizuje obecnie PSE, a którego częścią jest właśnie budowa linii Piła Krzewina – Plewiska. Obecnie, w ramach wspomnianego programu modernizacji, PSE na terenie całego kraju wymienia starzejące się połączenia 220 kV, zastępując je nowoczesnymi liniami o napięciu 400 kV. – Do 2025 Polskie Sieci Elektroenergetyczne planują oddać blisko 4000 km nowych sieci 400 kV – mówił Rzecznik. Omówił również harmonogram prac nad realizacją budowy linii Piła Krzewina – Plewiska, która zgodnie z planem powinna zakończyć się w 2021 roku. – Do rozpoczęcia prac niezbędne są zgody właścicieli, ważna decyzja środowiskowa, a także usankcjonowanie linii w miejscowych planach gmin – wyjaśnił. Sporo uwagi na spotkaniu poświęcono również technicznym aspektom budowy linii. Na schematycznym rysunku pokazano odległości pomiędzy słupami (350-450 metrów), podano także najniższą wysokość przewodów od ziemi (10 metrów i więcej).

Przebieg linii w gminie Szamotuły

Druga część spotkania poświęcona była już wyłącznie szczególnej – jak podkreślał Wykonawca –sytuacji w gminie Szamotuły. – To gmina, w której linii nigdy nie było i nie była ona planowana przez PSE S.A. – podkreślał to także p. Dariusz Wachowiak, zastępca burmistrza. Mówił, że PSE pytane kilka lat temu o plany inwestycyjne w Szamotułach, odpowiedziało, że takich planów nie posiadało. Podkreślał również, że stanowisko gminy jest znane i obowiązuje uchwała, w której radni potwierdzili, że akceptowany przez nich tor linii, to wariant numer 1, a więc wariant zgodnie z którym nowa linia znalazłaby się w torze istniejącej linii. Rzecznik inwestycji poinformował, że prace w gminie rozpoczęto od spotkania z władzami, które wyraziły zgodę na przeprowadzenie procesu konsultacyjnego w Szamotułach, co – na obecnym etapie – nie jest w żadnym stopniu tożsame ze zgodą władz gminy na inwestycję. Rzecznik poinformował, że po zakończeniu spotkań wyniki konsultacji zostaną przedstawione władzom gminy. Przypomniał również, że stanowisko gminy, popierające wariant 1, zostało sformułowane w momencie, w którym – na etapie przetargu – PSE wskazało preferowany wariant 6, który zlokalizowany został nad istniejącymi domami w miejscowości Pamiątkowo. – To był zły wariant – dodał rzecznik i zapewnił, że nie będzie on realizowany w gminie. Z kolei propozycja trasy W7 zakłada poprowadzenie linii z dala od jakiejkolwiek zabudowy, przez teren leśny, a następnie pola rolne. Cały przebieg proponowanej trasy szczegółowo omówił dyrektor Piotr Mucha, pokazując go na zdjęciach lotniczych terenu. Wynika z nich, że najbliższa pojedyncza zabudowa znajduje się w odległości ok. 120 metrów od linii. Odległości od centrum miejscowości Witoldzin i Baborowo wynosi około 0,5 km, a od Pamiątkowa ponad 3,0 km. W 98% trasa linii przebiegałaby więc przez tereny rolne i leśne.

Dotychczasowa trasa W1 ma wiele wad

Mieszkańcy dopytywali dlaczego w ogóle trasa linii zmienia się i nie planuje się wykorzystać pierwotnego przebiegu linii 220 kV, która w terenie istnieje od ponad pięćdziesięciu lat. Rzecznik wyjaśniał, że trasa ta, choć pozornie logiczna ma wiele wad. – Pierwsze ograniczenie ma charakter ściśle techniczny – mówił rzecznik i wyjaśnił, że nie można rozebrać linii 220 kV i na dłuższy czas pozostawić Wielkopolskę bez jednego z najważniejszych połączeń elektroenergetycznych. Istniejąca linia 220 kV Piła Krzewina – Plewiska to bowiem element sieci szkieletowej, która zapewnia krajowi ciągłość dostaw energii. Linię można odłączyć jedynie na krótkie okresy, nie można wyłączyć jej na rok, rozebrać i budować w tym czasie i miejscu nowego obiektu. Dlatego, wyjaśniał rzecznik, istniejąca linia 220 kV zostanie rozebrana dopiero po wybudowaniu nowej linii 400 kV. W wielu gminach trasa nowej linii będzie przebiegać w bezpośrednim sąsiedztwie istniejącej linii. Jest to możliwe, ponieważ na wielu obszarach linia przechodzi przez tereny niezabudowane i da się w jej sąsiedztwie postawić nową linię. Niestety w przypadku gmin Oborniki i Rokietnica kiedy budowano linię w latach sześćdziesiątych już wówczas zlokalizowano ją na terenach, gdzie rozwijała się i nadal intensywnie rozwija zabudowa mieszkaniowa. Próba zastąpienia starej linii nową, po istniejącej trasie oznaczałaby, ze względu na szerszy pas technologiczny nowej linii konieczność wyburzania domów i prowadzenie linii przez tereny ujęte w studiach jako budowlane. – Dlatego wykonawca zdecydował się na zmianę trasy w gminie Rokietnica, przesunięcie jej z gęsto zabudowanych obszarów wschodniej Rokietnicy i poprowadzenie terenami rolnymi zachodniej Rokietnicy. Żeby zmiana ta była możliwa, tor istniejącej linii 220 kV ulegnie niewielkiej zmianie również w Tarnowie Podgórnym. Podobnie zrobiono również w gminie Oborniki – wyjaśniał Rzecznik inwestycji. Linia z terenów zabudowanych została przesunięta na tereny rolnicze.  W efekcie fragment linii wytyczono w Szamotułach i Kaźmierzu. Rzecznik podkreślał, że ten wariant brany jest pod uwagę ponieważ w Szamotułach da się linię zlokalizować na działkach rolnych, w dużej odległości od zabudowy, co więcej na terenach oddalonych od miejscowości.

Mieszkańcy Szamotuł rozmawiali o trasie linii

Stąd spotkania w Szamotułach. – Zależy nam na rozmowie ze społecznością Szamotuł, o tym czy w świetle przedstawionych informacji mieszkańcy są gotowi rozmawiać o inwestycji na terenie ich gminy – wyjaśniał Rzecznik. Jak się okazało, rozmowy były potrzebne. Do zaprezentowanego przez Wykonawcę Wariantu 7 trasy linii mieszkańcy Szamotuł zgłosili wnioski. Pytali o możliwość korekty trasy linii. Miałaby ona polegać na oddaleniu linii głębiej w las sąsiadujący z miejscowością Witoldzin. Mieszkańcy zwracali także uwagę, że w prezentowanej koncepcji linia przebiega w odległości ok. 120 m od ostatnich zabudowań w Witoldzinie – w tym kontekście pytali, czy nie warto rozważyć oddalenia linii dalej na zachód, w kierunku niezamieszkałych terenów leśnych. – Sprawdzimy, czy jest taka możliwość – zobowiązali się Przedstawiciele Wykonawcy. Część mieszkańców zwróciło z kolei uwagę, że w miejscu skrzyżowania linii z drogą woj. nr 184. w wariancie zaproponowanym przez Wykonawcę oś linii oddalona jest o ok. 170 metrów od najbliższego budynku. Poinformowali, że obok tego budynku rozpoczęła się budowa nowego domu, oddalonego o ok. 130 metrów od projektu trasy linii. Natomiast po drugiej stronie najbliższe zabudowania są oddalone o ok. 700 metrów i są to opuszczone budynki po PGR. Wykonawca wyjaśnił, że zna teren, wie o budowie domu i już rozpoczął pracę związane z korektę linii na tym fragmencie – tak, by wypośrodkować wspomniane odległości.

Wykonawca wyjaśnił kwestie odszkodowań i uciążliwości budowy

Oprócz rozmów na temat możliwych korekt trasy linii mieszkańcy pytali między innymi również o zasadach szacowania i wypłaty odszkodowań. Wykonawca wyjaśnił, że dla każdej nieruchomości sporządzony zostanie przez biegłego rzeczoznawcę operat szacunkowy i to on będzie podstawą do rozmów na temat finansów. Pojawiły się pytania, o to czy wynagrodzenie jest jednorazowe. – Tak, ma ono charakter jednorazowy i nie jest to decyzja wykonawca, a kwestia obowiązujących w Polsce przepisów – wyjaśnił przedstawiciel Wykonawcy  i dodał, że dodatkowe odszkodowania otrzymają osoby, na działkach których staną słupy. Właściciele dopytywali również o ograniczenia wynikające z budowy linii i o jej odziaływanie. Wyjaśniono, że w pasie szerokości 70 metrów (2 x 35 metrów od osi linii) istnieje zakaz wznoszenia budynków mieszkalnych, nie można też sadzić drzew, które mogą urosnąć wyżej niż 4 metry. Jeśli chodzi o oddziaływanie wyjaśniono, że linia oddziałuje na otoczenie na kilka sposobów. Jest widoczna i tego nie sposób zmienić. Wykonawca będzie malował słupy farbami, które powodują, że linia lepiej wtapia się w tło. Dodatkowo trasa zostanie tak poprowadzona, żeby wytyczyć ją na polach uprawnych. W zakresie oddziaływania pola elektromagnetycznego, linia musi zostać tak zaprojektowana, żeby spełnić rygorystyczne normy. W praktyce oznacza to, że już 35 metrów od osi linii poziom pola elektrycznego i magnetycznego osiąga wartości pozwalające na lokalizowanie domów. Rozmawiano również o kwestii hałasu. Wykonawca tłumaczył, że zastosuje specjalne przewody, dzięki którym zmniejsza się zjawisko tak zwanego ulotu (czyli drobnych wyładowań na powierzchni przewodu), który słyszalny jest w bezpośrednim sąsiedztwie linii i pod nią. . W odległości 35 m od osi linii muszą także zostać dotrzymane wytyczne rozporządzenia dot. dopuszczalnych poziomów hałasu. Dodano, że linię słychać przede wszystkim przy specyficznych warunkach atmosferycznych (duża wilgotność powietrza) ale – jak podkreślono – zagadnienie to nie ma żadnego znaczenia, bo linia znajdzie się w odległości kilkuset metrów od najbliższego domu. Linii po prostu nie będzie słychać, wyjaśniał wykonawca.

Będzie kolejne spotkanie

Po uwagach zgłoszonych przez mieszkańców wykonawca pracuje nad korektami trasy. – Spotkamy się z Państwem niezwłocznie po tym jak opracowana zostanie zmieniona trasa linii – zapowiedział rzecznik inwestycji. O miejscu i terminie spotkania poinformowania zostaną sołtysi. Informacje o skorygowanym przebiegu linii znajdą się również na profilach Facebook prowadzonych przez sołectwa.





INWESTOR WYKONAWCA - KONSORCJUM FIRM
Polskie Sieci Elektromagnetyczne Spółka Akcyjna