Budowa dwutorowej linii elektroenergetycznej 400 kV
Piła Krzewina – Plewiska

 

Spotkanie z mieszkańcami gminy Dopiewo

Około siedemdziesięciu mieszkańców gminy Dopiewo wzięło udział w spotkaniu zorganizowanym w skórzewskim gimnazjum. W obecności przedstawicieli władz gminy rozmawiano m.in. o przebiegu linii na terenie Dopiewa. Rozmowy są częścią trwającego procesu konsultacji, który zakończy się wyborem ostatecznej wersji trasy linii w listopadzie 2016r.

Spotkanie trwało ponad dwie godziny. Gminę reprezentowali p. Adam Napierała, wójt, p. Leszek Nowaczyk, przewodniczący rady gminy oraz p. Remigiusz Hemmerling, kierownik referatu planowania przestrzennego i ochrony środowiska. Z ramienia wykonawcy obecni byli: Łukasz Nazimek (projektant, członek zarządu ENPROM), Krzysztof Miłosz (dyrektor projektu IDS Energetyka), oraz Piotr Cyran, projektant, Piotr Mucha, dyrektor ds. formalno-prawnych i Jacek Miciński, rzecznik inwestycji.  

Spotkanie rozpoczęło się od wystąpienia Jacka Micińskiego, rzecznika inwestycji. Wyjaśniał kto realizuje inwestycję (firmy IDS ENERGETYKA i ENPROM HVL), na czyje zlecenie (Polskich Sieci Elektroenergetycznych). Mieszkańcy zostali poinformowani czym są linie przesyłowe, czemu służą, dowiedzieli się również, że linia jest ważnym elementem sieci przesyłowej, dzięki której możliwe jest zasilanie północy kraju, a także poprawa bezpieczeństwa energetycznego Wielkopolski.

Wyjaśniono również, czym wykonawca kieruje się wytyczając trasę. Wykonawca stara się wyznaczać trasę możliwie daleko od zabudowy mieszkaniowej, uwzględniając  zapisy dokumentów planistycznych gminy, uwarunkowania środowiskowe, ukształtowanie terenu, a także istniejącą infrastrukturę. W przypadku Dopiewa, wyjaśnił rzecznik, istniała konieczność uwzględniania istniejącej infrastruktury, a więc trzech przebiegające koło siebie linii (dwie linie 220 kV oraz linia 110 kV).

Następnie Łukasz Nazimek, główny projektant linii wyjaśnił jakie konstrukcje zostaną wykorzystane do budowy linii. Zaznaczył, że Wykonawca mając świadomość tego na jak trudnym terenie linia musi powstać, zdecydował o zaprojektowaniu specjalnych konstrukcji. Ponadto podczas spotkań z władzami i przedstawicielami stowarzyszeń, do Wykonawcy docierały sygnały mówiące o tym, żeby w pobliżu zabudowy zaprojektował możliwie niską linię. W związku  z tym, niższe konstrukcje (maksymalnie 49 m) powstaną na terenach zurbanizowanych, dzięki czemu linia nie będzie się wyróżniała ponad zabudowę, nie będzie dominowała w krajobrazie. Na terenach rolnych powstaną typowe słupy ok. 60 metrów, co pozwoli zmniejszyć liczbę konstrukcji w terenie i ograniczyć uciążliwości związane z prowadzeniem gospodarki rolnej. Projektant zapewnił też, że do malowania słupów zostaną wykorzystanie farby w neutralnych, niewyróżniających się kolorach. Dodatkowo poinformował zebranych, że w wyniku uzgodnień z odpowiednimi instytucjami, nie będzie konieczne montowania na konstrukcjach oświetlenia przeszkodowego, które widoczne jest w nocy.

Dalej projektant mówił o kwestiach związanych z bezpieczeństwem, zapewniając, że rozwiązania zastosowane przy projektowanej linii gwarantują pełną ochronę dla osób przebywających w sąsiedztwie linii. Wyjaśnił, że konstrukcje słupów zostaną zaprojektowane w oparciu o najnowsze międzynarodowe standardy i wytyczne. Jako przykład podał m.in. zastosowane przewody odgromowe, które zabezpieczają linię przed uderzeniami piorunów. Zaprezentował też fundamenty, jakie przygotowuje się podczas budowy linii przesyłowych. Projektant zapewnił, że zabezpieczenia są tak mocne, że nie ma możliwości, aby fundament wyszedł z ziemi, dzięki czemu konstrukcja jest niezwykle stabilna.

W dalszej części swojego wystąpienia projektant mówił o kwestiach związanych z oddziaływaniem linii na otoczenie. Poinformował, że oddziaływanie linii zamyka się w pasie technologicznym o szerokości 70 metrów (2x35 metrów od osi linii). Powiedział jakie są dopuszczalne wartości natężenia pola magnetycznego i elektrycznego na terenach przeznaczonych pod zabudowę mieszkaniową i na terenach dostępnych dla ludzi. Mówił również o kwestiach związanych z szumem towarzyszącym pracy linii. Wszystkie informacje omówiono na podstawie wykresów obrazujących rozkład pola elektromagnetycznego oraz dźwięku w sąsiedztwie linii. Ponieważ linia stanie pomiędzy dwoma istniejącymi liniami, poziom pól w sąsiedztwie zabudowy mieszkaniowej praktycznie nie zmieni się. Można to zobaczyć w materiałach prezentacyjnych - POBIERZ TUTAJ

Rzecznik inwestycji powiedział następnie o harmonogramie działań Wykonawcy. Założono, że w listopadzie zakończą się trwające obecnie konsultacje i wybrany zostanie finalny wariant trasy. Następnie rozpoczną się procedury planistyczne - trasa musi bowiem zostać wpisana do MPZP. Rzecznik dodał, że Wykonawca chciałby zrealizować ten element bez korzystania z przepisów specustawy. Od pierwszego kwartału 2017 r. planowane jest rozpoczęcie pozyskiwania zgód właścicieli nieruchomości, nad którymi linia zostanie poprowadzona. Rzecznik dodał, że kwoty wynagrodzeń dla właścicieli będą proponowane w oparciu o operaty szacunkowe, które dla każdej nieruchomości  przygotują rzeczoznawcy majątkowi. Podsumowując, rzecznik wyjaśnił, że do uzyskania pozwolenia na budowę konieczne jest uzyskanie zgód właścicieli działek na poprowadzenie linii, wprowadzenie trasy do dokumentów planistycznych gminy oraz uzyskanie decyzji środowiskowej, którą wydaje i całą procedurę nadzoruje Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska.

Następnie Piotr Mucha zaprezentował na mapie i omówił proponowaną przez Wykonawcę trasę linii. Zgodnie z propozycją Wykonawcy, linia 400 kV zostałby poprowadzona w 150-metrowym istniejącym od dziesiątek lat korytarzu na terenie gminy. Poza przedpolem stacji Plewiska  linia 400 kV przebiegałaby dokładnie po trasie istniejącej linii 220 kV Piła Krzewina – Plewiska, pomiędzy liniami 110 kV i 220 kV.

Po zakończeniu wystąpienia Wykonawcy, rozpoczęła się dyskusja. Uczestnicy spotkania zadawali pytania, na które odpowiadali przedstawiciele Wykonawcy.

Jedna z uczestniczek zasugerowała, że wszystkie decyzje już zostały podjęte, a Wykonawca przyjechał z „gotową mapą”. Dodała, że zaproponowany wariant jest dla Wykonawcy najtańszy, dlatego został wybrany. Wyjaśniła, że nie widzi powodu, dla którego zorganizowano spotkanie. Dodała, że mieszkańcy tej linii nie chcą.

Do wypowiedzi odniósł się rzecznik inwestycji. Wyjaśnił, że budowa linii jest inwestycją celu publicznego, która ma zapewnić bezpieczeństwo dostaw energii setkom tysięcy osób. Wykonawca zorganizował spotkanie po to, żeby powiedzieć jak pracuje, zaprezentować jak proponuje poprowadzić trasę i jakie czynniki wpłynęły na to, że proponuje taki, a nie inny przebieg. Dodał, że w ocenie Wykonawcy, prezentowany wariant jest najlepszy, a Wykonawca nie widzi korzystniejszego przebiegu niż ten wykorzystujący istniejącą linię. Dodał, że podczas tego typu spotkań Wykonawca ma możliwość odpowiedzieć na wszelkie pytania i wątpliwości mieszkańców dotyczące inwestycji. Odnosząc, że się stwierdzenia, że wybrany wariant jest najtańszy, rzecznik wyjaśnił, że nie jest to prawdą. Podkreślił że proponowana trasa linii jest już dziś o 4 km dłuższa od linii istniejącej, a dodatkowo, Wykonawca projektując niestandardowe konstrukcje, specjalnie na potrzeby tej linii będzie musiał przeprowadzić kosztowne testy słupów. Specjalne, niższe konstrukcje są odpowiedzią na postulaty władz i przedstawicieli stowarzyszeń reprezentujących mieszkańców Dopiewa, w szczególności Dąbrowy.

Kolejny mieszkaniec stwierdził, że poszerza się pas technologiczny linii. Dodał, że kupując działkę w sąsiedztwie już istniejących linii, nie wiedział, że planowana jest budowa linii. Zapytał dlaczego trasa linii nie może zostać poprowadzona w sąsiedztwie drogi S11.

Jacek Miciński odpowiedział, że w przypadku gm. Dopiewo Wykonawca miał do wyboru poprowadzenie linii dziewiczymi terenami, wytyczenie trasy wzdłuż drogi S11, gdzie niemal z dnia na dzień zmienia się zagospodarowanie terenu i powstaje nowa zabudowa lub poprowadzenie trasy w korytarzu istniejącej od kilkudziesięciu lat infrastruktury liniowej, dokładnie w miejscu rozbieranej starej linii 220 kV. Pas technologiczny dla nowej linii zostanie poszerzony z 50 do 70 metrów, ale dalej jest to pas, który znajduje się pomiędzy dwoma innymi liniami, które są również źródłem ograniczeń i oddziaływań. W tym sensie, z perspektywy właściciela nie ma to większego znaczenia.

Jedna z uczestniczek zapytała, czy z uwagi na korytarz infrastruktury, który już istnieje w gminie, możliwe jest, że za chwilę ktoś podejmie decyzję o wybudowaniu jeszcze jednej linii w tym miejscu?

Rzecznik inwestycji wyjaśnił, że trudno mu się wypowiadać w sprawie planów inwestycyjnych PSE, a takie pytanie właśnie do PSE należy skierować. Do pytania odniósł się jednak Wójt Gminy Dopiewo, który poinformował, że w toku rozmów z PSE w zakresie realizacji stacji Plewiska Bis gmina pytała o plany inwestycyjne PSE na terenie Dopiewa. Gmina uzyskała odpowiedź, że aktualnie realizacja innej linii dwutorowej przez Dąbrowe w istniejącym korytarzu nie jest przewidziana, natomiast PSE przewidują budowę linii Plewiska – Baczyna.

Kolejne pytania dotyczyły kwestii oddziaływania linii na zdrowie i życie ludzi. Wyjaśnień w tym zakresie udzielił rzecznik inwestycji oraz projektant Łukasz Nazimek. Wyjaśniono, że z zaprezentowanej symulacji rozkładu pól wynika, że już na granicy pasa technologicznego (2 x 35 metrów) oddziaływanie linii praktycznie nie zmieni się. Wynika to z faktu, że przewody będą wyżej nad ziemią, zostanie też zastosowany specjalny układ przewodów, który pozwala dodatkowo zmniejszyć oddziaływanie linii.  Odniesiono się także do kwestii szumu jaki towarzyszy pracy linii, wyjaśniając, że poza pasem technologicznym dźwięk linii będzie zgodny z wszystkimi normami. Biorąc pod uwagę, że najbliższy budynek jest  zlokalizowany ponad 80 metrów od linii, trudno mówić, że linia będzie w ogóle słyszalna z tej odległości a dodatkowo od zabudowy oddziela ją  druga linia 220 i linia 110 kV. Dodano, że po wybudowaniu linia będzie sprawdzana przez niezależne instytucje, które w przypadku, gdyby jakieś wartości zostały przekroczone, nie dopuszczą linii do użytkowania.

Każdy z uczestników mógł się zapoznać ze strukturą przewodów, jakie będą zastosowane. Fragment przewodu nowego i starego typu przekazano uczestnikom spotkania, tak, aby każdy mógł obejrzeć i dotknąć przewodu. Pokazano nowoczesne przewody, walcowane, o bardzo gładkiej strukturze, co istotnie zmniejsza zjawisko ulotu, będące źródłem dźwięku, jaki towarzyszy pracy linii.

Projektant wyjaśnił również, że przedstawione symulacje rozkładu pól odnoszą się do najbardziej niekorzystnych warunków, czyli do sytuacji, kiedy linia intensywnie pracuje, a przewód wisi na dopuszczalnej minimalnej wysokości nad ziemią (10 metrów). W typowych warunkach pracy linii wartości pól będą niższe niż te prezentowane na wykresach.

Projektant przypomniał, że w trakcie rozmów ze stowarzyszeniami reprezentującymi mieszkańców, ustalono, że po wybudowaniu linii, wybrane przez mieszkańców akredytowane laboratorium dokona pomiarów natężenia pola elektromagnetycznego i hałasu. Odbędzie się to na koszt wykonawcy. Rzecznik dodał, że linia będzie przede wszystkim oddziaływać wizualnie, ponieważ będzie ją widać. Podkreślił jednak, że Wykonawca robi wszystko co w jego mocy, aby konstrukcje były jak najniższe.

Wśród mieszkańców pojawiły się głosy mówiące o negatywnym wpływie linii na zdrowie ludzi. Kilka uczestniczek zgłosiło, że obawia się chorób będących następstwem mieszkania w pobliżu linii przesyłowej. Jedna z uczestniczek chciała wiedzieć dlaczego mieszkańcy uzyskiwali pozwolenia na budowę domów na ternach, na których istnieją linie.

Rzecznik wyjaśnił, że kwestie wpływu linii na otoczenie, w tym na zdrowie i życie ludzi ściśle regulują przepisy. Przybliżył jakie normy w zakresie pola elektrycznego i magnetycznego obowiązują w Polsce, a jakie w innych krajach UE, wskazując, że polskie przepisy są jednymi z najbardziej restrykcyjnych. Porównał m.in. wartości dopuszczalne w Polsce oraz w Niemczech i Szwecji. Odnośnie budowy domów, rzecznik wyjaśnił, że pozwolenia na budowę wydawano, ponieważ nie ma żadnych przeciwwskazań do lokalizowania domów tuż za granicą pasa technologicznego linii. Dodał, że jest szereg instytucji, które dbają o bezpieczeństwo ludzi w sąsiedztwie linii, w tym Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska czy też Sanepid.

Jedno z pytań dotyczyło również możliwości skablowania linii. Mieszkaniec zarzucił, że Wykonawca nie wytłumaczył dlaczego nie chce skablować linii, skoro takie rozwiązania są możliwe do zastosowania. W ocenie mieszkańca, PSE boi się nowości i nowoczesnych rozwiązań.

Rzecznik wyjaśnił, że rolą PSE jest dbanie o bezpieczeństwo energetyczne kraju, o bezpieczeństwo funkcjonowania państwa, więc firma wybiera rozwiązania sprawdzone, a takim jest budowa linii przesyłowych w technologii napowietrznej. Zastrzegł jednak, że PSE wydało w tej kwestii komunikat, a gmina doprowadziła do spotkania ekspertów PSE z przedstawicielami Stowarzyszeń. Tam PSE wyjaśniało, dlaczego kablowanie linii nie jest brane pod uwagę w przypadku tak ważnych linii przesyłowych.

Mieszkańcy ponownie dopytywali czy Wykonawca może zapewnić, że przez gminę nie będą w przyszłości budowane kolejne linie przesyłowe, w tym, czy linia 220 kV Plewiska – Czerwonak nie będzie przebudowywana na linię 400 kV. Mieszkańcy chcieli też wiedzieć, czy taka ewentualna przebudowa jest możliwa technicznie i formalnie. Poruszono też kwestię budowy stacji Plewiska Bis, sugerując, że gdyby ta stacja powstała, dużo łatwiej byłoby prowadzić linie przesyłowe przez tereny niezagospodarowane.

Jacek Miciński wyjaśnił, że linia w stronę stacji Czerwonak jest obecnie modernizowana, wymieniane są jej elementy, ale napięcie linii nie zmienia się. Dodał, że w kwestii ewentualnej przebudowy tego połączenia na linię 400 kV oraz w sprawie budowy SE Plewiska Bis należy zwrócić się do PSE, które jest właścicielem linii i podejmuje decyzje dotyczące eksploatacji, rozbudowy i modernizacji swojej infrastruktury.

Kolejne pytanie dotyczyło kwestii zabezpieczenia linii przed ewentualnym zamachem terrorystycznym. Mieszkaniec zasugerował takie zaprojektowanie linii, aby w przypadku przewrócenia się kilku konstrukcji i dotknięcia przewodów do ziemi, maksymalnie zminimalizować pojawiające się napięcie krokowe. Postulował również, aby konstrukcje tak zaprojektować, żeby w przypadku przewrócenia się, nie dotknęły żadnego budynku.

Rzecznik wyjaśnił, że zabezpieczenia słupów są tak mocne i fundamenty pochłaniają tony betonu właśnie po to, żeby sekcja słupów się nie przewróciła. Jednocześnie na prośbę jednego ze stowarzyszeń, tak zaprojektowano rozlokowanie słupów, aby przyjmując katastrofalne warunki i ewentualny zamach terrorystyczny, słupy zostały zlokalizowane dalej od domów niż wynosi ich wysokość. Lokalizacja słupów będzie więc tak zaplanowana, żeby w przypadku tego czarnego scenariusza, żaden ze słupów nie dotknął domów.

Kolejna mieszkanka zapytała, czy skoro Wykonawca prowadzi konsultacje, to oznacza, że mieszkańcy mogą mieć jeszcze wpływ na zmianę trasy linii i przeniesienie jej w inne miejsce.

Wyjaśniono, że Wykonawca chciałby w gminie Dopiewo konsultować przede wszystkim zakres rozwiązań technicznych w ramach zaprojektowanej trasy (np. lokalizację słupów i ich wysokość), a nie samą trasę. Wyjaśnił, że zaproponowany wariant zlokalizowano pomiędzy  już istniejącymi dwoma innymi liniami, a przenoszenie linii w inną część gminy powoduje, że na terenie bardzo zurbanizowanej gminy powstaną dwa korytarze infrastrukturalne zamiast jednego. Wykonawca nie widzi żadnych korzyści w przenoszeniu trasy z już istniejącego korytarza infrastrukturalnego , w którym i tak stoją dwie inne linie. A nowy korytarz dla linii oznacza dodatkowe ograniczenia w użytkowaniu terenu, tam gdzie dziś ich nie ma, gdzie rozwija się zabudowa, a gmina w studium przewiduje obszary na aktywizację przemysłową.

Spotkanie Wykonawcy z mieszkańcami terenów, na których planowana jest budowa nowej linii Piła Krzewina – Plewiska w ginie Dopiewo trwało ponad dwie godziny.



INWESTOR WYKONAWCA - KONSORCJUM FIRM
Polskie Sieci Elektromagnetyczne Spółka Akcyjna